Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kura się turla na maluchu (wideo)

Rozmowa z Piotrem Prusem z Pracowni Artystycznej \"moja marka”, który zrobił trzymetrową kurę - symbol Jarmarku Jagiellońskiego.
• We wtorek pokazano oficjalnie kurę - symbol zaczynającego się w czwartek Jarmarku Jagiellońskiego. Długo trzeba było pana namawiać na przyjęcie zlecenia na jej zrobienie? - Takie wyzwania przyjmuje się bez dyskusji. Co prawda nasza pracownia jest pracownią rzeźbiarską, nigdy nie robiliśmy kur i do tego jeżdżących ale zamówienie z Centrum Kultury wyglądało interesująco.

Realizacja Agnieszka Antoń i Małgorzata Awiorko • To jak się robi taką kurę? - Do kupionych na szrocie elementów podwozia i kół małego fiata dospawana jest konstrukcja na której umocowaliśmy uformowane rzeźbiarsko elementy z blachy miedzianej. Dodatkową trudnością oprócz tego, że ptak ma się poruszać było to, że musi mieć drzwiczki, tak by do jego wnętrza mogło wejść kilka osób. • Kura jest miedziana, to znaczy, że zzielenieje? - Blacha miedziana zmieni kolor. Na razie zakonserwowaliśmy kurę, ale tak za 2-3 lata będzie to widać. To zależy jak będzie przechowywana, na dworze zzielenieje szybciej. • Ma pan w kontrakcie konserwacje kury? - Nie, miałem ją tylko zrobić. Trwało to ze dwa miesiące. • Czym zwykle się pan zajmuje? - Projektujemy i wykonujemy rzeźby z dowolnych materiałów, zarówno użytkowe, jak i czysto artystyczne. Na budynku KUL wisi zrobiony przez nas herb, litery na Collegium Iuridicum przy Spokojnej i na bibliotece KUL wyszły z naszej pracowni. Teraz zabieramy się za makietę fary, bo wygraliśmy przetarg. Rozmawiała: Agnieszka Dybek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama