Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zabójca: przepraszam, że zabiłem

Piotr M. z Góry Puławskiej zabił Małgorzatę M., bo zdradziła jego byłej dziewczynie, że się spotykają. Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Lublinie ruszył jego proces.
- Przyznaję się do nieumyślnego spowodowania śmierci - wyrecytował mężczyzna na początku procesu. Potem odpowiedział tylko na jedno pytanie. • Jak pan określi to zdarzenie? - zapytał go mecenas. - To był nieszczęśliwy wypadek, bardzo żałuję tego, co się stało i przepraszam - odparł oskarżony. Przed ponad rokiem 28-letni Piotr M., bezrobotny rozwodnik, ojciec czteroletniego dziecka, poznał w puławskiej knajpie sporo młodszą Annę W. - Tak jakoś wyszło, że zaczęliśmy ze sobą chodzić - opowiadała wczoraj w sądzie Anna. Po roku związek się rozsypał. Wtedy Piotr M. kilka razy spotkał się z Małgorzatą M, jej przyjaciółką z klasy. Ale wciąż liczył, że Anna W. do niego wróci. Nie chciał, żeby dowiedziała się o jego nowym romansie. 31 marca tego roku spotkał przed sklepem Małgorzatę M. Dziewczyna była ze znajomymi. Pili alkohol. W końcu została tylko z Piotrem M. Poszli na tamę na Wiśle. Piotr M. miał do niej pretensje, że zdradziła jego byłej dziewczynie o ich spotkaniach. Zaczęli się kłócić. Nagle mężczyzna mocno ją odepchnął. Małgorzata M. wpadła do wody. Nurt wciągnął ją na środek rzeki. Po chwili utonęła. - Krzyczała, próbowała się ratować - opowiadał Piotr M. w prokuraturze. - Ja stałem jak wryty. To miało być dla żartu. Ona mnie po prostu zdenerwowała. Mężczyzna wrócił do domu. Nikomu nie powiedział, co się stało. Zwłoki dziewczyny znaleźli wędkarze na początku maja w okolicy Dęblina. Wówczas Piotr M. opowiedział na przesłuchaniu, jak doszło do tragedii. Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo. Zdaniem śledczych, nie zabił dziewczyny z premedytacją, ale powinien przewidzieć, że wepchnięcie jej do wody może skończyć się śmiercią.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama