Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Dziś o godz. 17 Górnik podejmie Kmitę

Czy Górnik zagra w dzisiejszym spotkaniu z dwoma napastnikami? Ostatni mecz pucharowy z Turem Turek pokazał,
że warto spróbować takiego ustawienia. Grzegorz Szymanek zdobył w środę dwa gole i na pewno zasługuje na miejsce od pierwszej minuty. A król strzelców z ubiegłego sezonu o wiele lepiej czuje się w ustawieniu 4-4-2. Podobnie jak Janusz Surdykowski. Krzysztof Chrobak od początku sezonu preferował ustawienie z jednym atakującym. Jednak nieoczekiwana porażka w Gorzowie Wielkopolskim może skłonić trenera do roszad. Tym bardziej, że wciąż poniżej oczekiwań prezentuje się Sławomir Mazurkiewicz. I jeśli szkoleniowiec zdecyduje się posadzić na ławce tego zawodnika, wówczas miejsce na środku obrony powinien zająć Veljko Nikitović. A wtedy trener będzie miał do wyboru - albo do drugiej linii wstawić Pawła Bugałę bądź Dawida Sołdeckiego, lub desygnować drugiego napastnika. - Nie wychodziłem w podstawowej jedenastce, ale nie poddawałem się, nie spuszczałem nosa na kwintę - mówi Grzegorz Szymanek. - Cały czas byłem gotowy do gry i mam nadzieję, że z Kmitą znowu znajdę się w pierwszym składzie. Ale to nie będzie łatwe spotkanie. W moim odczuciu nawet najtrudniejsze z dotychczasowych. Rozmawiałem z kilkoma kolegami z innych drużynie wiem, że to bardzo wymagający przeciwnik. Wprowadzenie Szymanka byłoby z pewnością mocnym wzmocnieniem siły ofensywnej. Grzesiek lubi oraz umie rozpędzić się z piłką, a także znaleźć w polu karnym - \"piłka go szuka”. No i pokazać swoje umiejętności byłoby mu o wiele łatwiej, gdyby u jego boku znalazł się drugi napastnik, zwłaszcza Surdykowski, grający bardzo dobrze tyłem do bramki. Jednak na tym wcale nie muszą zakończyć się ruchy w wyjściowym zestawieniu. Kontuzja wykluczyła Pawła Głowackiego, lecz po czerwonej kartce jest już do dyspozycji Paweł Tomczyk. Podobnie jak na lewej obronie Wojciech Musuła, wracający po kontuzji. Dlatego nie można wykluczyć, że zamiast Marcina Truszkowskiego na lewej pomocy wybiegnie Krzysztof Kazimierczak. - Kmita do zespół z doświadczonymi zawodnikami: Dariuszem Romuzgą, Janem Ciosem i Piotrem Bagnickim - wylicza Grzegorza Skwara, pomocnik Floty Świnoujście. - Przegraliśmy z nimi w pierwszej kolejce. Atutem tej drużyny jest gra w obronie, radzę też zwrócić uwagę na stałe fragmenty gry. Widać, że nad nimi pracują. Ten zespół preferuje techniczną piłkę, lecz brakuje mu agresywności. Ma za to niezłych napastników. Kiedyś do Górnika przymierzany był Paweł Wasilewski i teraz pewnie będzie chciał udowodnić, że w Łęcznej popełniono błąd. Ale Kmita, podobnie jak Górnik, lepiej czuje się na własnym boisku. Stąd stawiam na gospodarzy, których uważam również za lepszą ekipę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama