Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zrobiliśmy rachunek sumienia

Rozmowa z Bartłomiejem Mazurkiem, napastnikiem Stali Poniatowa
Stal jest jedyną drużyną w lidze, która nie zaznała smaku zwycięstwa, a na jej koncie znajduje się jak dotąd pojedynczy punkt. W Poniatowie liczą, że tym razem passa niefortunnych występów zostanie przełamana. - Trudno jednoznacznie, powiedzieć, co się z nami dzieje. W każdym meczu jesteśmy nastawieni ofensywnie, chcemy strzelać bramki i zbierać punkty. A wychodzi jakoś odwrotnie. Po wyjściu na boisko przez dwa kwadranse gramy bardzo dobrze, prowadzimy grę, a później coś się zacina. Do tego nie mamy chyba szczęścia. Przytrafiają nam się niewytłumaczalne spotkania, w których przeciwnik oddaje jeden strzał i z tego pada rozstrzygająca bramka. Sami również razimy nieskutecznością. Stwarzamy sytuacje niemal dwustuprocentowe i nawet takich nie potrafiliśmy zamienić na bramkę. To może naprawdę podciąć skrzydła. - W ostatnich dniach sporo ze sobą rozmawialiśmy, analizowaliśmy poprzednie mecze. Wiemy, czego nam zabrakło, a co zwyczajnie schrzaniliśmy. Myślę, że każdy zrobił swój rachunek sumienia i teraz weźmie się za siebie. Wszyscy razem ruszymy do przodu z nowa energią i wreszcie sięgniemy po komplet punktów. - Sam miałem do siebie pretensje. Co z tego że zagrałem dobrze skoro zostałem pokonany, marna pociecha. Wolę wygrywać. Wszyscy się staramy, ale nam nie wychodziło. - Przede wszystkim uważnie w obronie. Zero z tyłu to podstawa. Na pewno będziemy czujni i postaramy się ustrzec błędów w defensywie. Nie ułatwimy rywalom zadania. Będziemy chcieli narzucić przeciwnikowi nasz styl gry i szybko strzelić bramkę. Później gra się o wiele łatwiej. Rozmawiał Paweł Grzegorczyk

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama