Zrobiliśmy rachunek sumienia
Rozmowa z Bartłomiejem Mazurkiem, napastnikiem Stali Poniatowa
- 29.08.2008 17:21
Stal jest jedyną drużyną w lidze, która nie zaznała smaku zwycięstwa, a na jej koncie znajduje się jak dotąd pojedynczy punkt. W Poniatowie liczą, że tym razem passa niefortunnych występów zostanie przełamana.
- Trudno jednoznacznie, powiedzieć, co się z nami dzieje. W każdym meczu jesteśmy nastawieni ofensywnie, chcemy strzelać bramki i zbierać punkty. A wychodzi jakoś odwrotnie. Po wyjściu na boisko przez dwa kwadranse gramy bardzo dobrze, prowadzimy grę, a później coś się zacina.
Do tego nie mamy chyba szczęścia. Przytrafiają nam się niewytłumaczalne spotkania, w których przeciwnik oddaje jeden strzał i z tego pada rozstrzygająca bramka. Sami również razimy nieskutecznością.
Stwarzamy sytuacje niemal dwustuprocentowe i nawet takich nie potrafiliśmy zamienić na bramkę. To może naprawdę podciąć skrzydła.
- W ostatnich dniach sporo ze sobą rozmawialiśmy, analizowaliśmy poprzednie mecze. Wiemy, czego nam zabrakło, a co zwyczajnie schrzaniliśmy. Myślę, że każdy zrobił swój rachunek sumienia i teraz weźmie się za siebie. Wszyscy razem ruszymy do przodu z nowa energią i wreszcie sięgniemy po komplet punktów.
- Sam miałem do siebie pretensje. Co z tego że zagrałem dobrze skoro zostałem pokonany, marna pociecha. Wolę wygrywać. Wszyscy się staramy, ale nam nie wychodziło.
- Przede wszystkim uważnie w obronie. Zero z tyłu to podstawa. Na pewno będziemy czujni i postaramy się ustrzec błędów w defensywie. Nie ułatwimy rywalom zadania. Będziemy chcieli narzucić przeciwnikowi nasz styl gry i szybko strzelić bramkę. Później gra się o wiele łatwiej.
Rozmawiał Paweł Grzegorczyk
Reklama













Komentarze