Iwanicki: Chciałem trafić w światło bramki
ROZMOWA z Januszem Iwanickim, zawodnikiem Motoru
- 14.09.2008 19:51
- No właśnie, szkoda, że moja bramka nie dała 3 punktów. Nie ważne nawet, jaka ta bramka była. Lepiej było strzelić dwa mniej efektowne gole, a zagrać bardziej efektywnie. Teraz przed nami wyjazd do Poznania i trzeba zrobić wszystko, żeby przywieźć do Lublina jakąś zdobycz.
- Myślę, że to my bardziej prowadziliśmy grę, staraliśmy się operować piłką i stwarzać zagrożenie pod bramką Odry. Rywale poza tą bramką tak naprawdę niewiele zrobili. Nam przydarzył się jednak jeden błąd w tym meczu i Odra go wykorzystała, jak rasowy kiler. Jedna sytuacja i jedna bramka.
- Przegrywaliśmy u siebie, więc musieliśmy atakować. Wiedzieliśmy też, że może się przydarzyć jakaś kontra, ale jakoś nie przypominam sobie, żeby Odra stworzyła po golu bramkową sytuację. Przeszła, więc ta bardziej optymistyczna wersja, bo rywale nas nie skontrowali, a my w ostatniej chwili doprowadziliśmy do wyrównania.
- Nie bardzo. Nigdzie nie mierzyłem, po prostu starałem się uderzyć w światło bramki. Wyszło jednak bardzo fajnie i co mam powiedzieć, wypada mi się cieszyć z efektownego gola.
Reklama













Komentarze