Ten rok należy do Agaty Pietrzyk.
Zapaśniczka Suplesu Kraśnik najpierw wywalczyła mistrzostwo Europy juniorek, a w pierwszym sezonie występów w kategorii seniorek zdobyła brązowy medal mistrzostw świata! Szacunek i ukłony dla Agaty.
Do rywalizacji w kat 59 kg przystąpiły 22 zawodniczki. W pierwszym pojedynku Polka pokonała 3-1 (6-0, 2-1) Anitę z Indii, ale w drugim uległa 0-3 (0-3, 0-3) Natali Golts z Rosji, która występowała na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Pekinie.
To jednak nie załamało Agaty, która, jako debiutantka, nie miała nic do stracenia. Przed wylotem do Tokio mówiła, że jedzie powalczyć i pokazać się jak najlepszej strony. Słowa dotrzymała, ale chyba tylko w marzeniach mogła przypuszczać, że zajdzie aż tak daleko.
W repasażach Agata pokazała prawdziwą klasę, gładko rozprawiając się z Salomatą Kuchimową z Uzbekistanu - 5-0 (4-0) ora z Leylą Matiną z Turcji - 5-0 (6-0). Natomiast w walce o brązowy medal położyła na plecy Włoszkę Sabrinę Esposito - 5-0 (2-0).
- Nie będę ukrywał, mam powody do satysfakcji - cieszy się Aleksander Płatek, twórca kraśnickich zapasów. - Liczyłem, że Agata coś pokaże, bo chciała udowodnić po igrzyskach, że niesłusznie była pomijana w kwalifikacjach przed Pekinem. I pokazała. Pokonała na łopatki Włoszkę, której inne reprezentantki naszego kraju zwyczajnie się bały. W mistrzostwach Europy w Turcji jej nie poszło, być może silniejsza okazała się trema, ale w Japonii wszystko sobie powetowała.
Honoru polskich zapasów muszą bronić na arenie międzynarodowej kobiety. Teraz nie mam już żadnych wątpliwości, najlepszym sportowcem roku w województwie lubelskim będzie ktoś z Kraśnika - pływaczka Zuzanna Mazurek, albo Agata Pietrzyk.
Reklama













Komentarze