ROZMOWA z Danielem Jeleniewskim, byłym żużlowcem TŻ Lublin, w minionym sezonie zawodnikiem ekstraligowego Atlasa Wrocław
Artur Toruń
13.10.2008 18:45
- Jestem gotowy do występu i chętnie zaprezentuję się wspaniałej lubelskiej publiczności, przed którą jeździłem przez wiele lat.
- Oczywiście. Bardzo chciałbym, aby w moim mieście nadal organizowano zawody żużlowe.
- Pod warunkiem, że znajdzie się więcej osób, które pomogą w tym przedsięwzięciu. I nie chodzi tylko o finanse, ale też zaangażowanie przy sprawach organizacyjnych. Zdzisław Czarny sam nie upora się ze wszystkim. Musi być też odpowiedni klimat w mieście. Jego władze także powinny udzielić odpowiedniego wsparcia. Dziś nie wiem, czy żużel zostanie szybko reaktywowany. Nie znam też terminu rozpoczęcia przebudowy stadionu.
- Tylko kiedy zostanie odpowiednio zmodernizowana? Moim zdaniem przygotowanie obiektu do zawodów żużlowych nie jest takie proste i zajmie kilka letnich miesięcy. Może przyszły sezon sportowcy spędzą jeszcze przy Al. Zygmuntowskich i w tym czasie ruszą prace adaptacyjne na drugim stadionie.
- W przyszłości wszystko jest możliwe. Zawsze przyjemniej jest startować blisko rodzinnego domu.
- Jeszcze nie. Wprawdzie przeprowadziłem rozmowy i kontrakt jest gotowy, ale wstrzymałem się z ostateczną decyzją. Są też inne propozycje i chcę wybrać najkorzystniejszą.
- Nie mogę narzekać. Wiedziałem, że ekstraliga nie będzie spacerkiem. W każdym meczu trzeba rywalizować z najlepszymi. Początkowo przyzwyczajałem się do nowej rzeczywistości, ale pod koniec sezonu byłem już bardziej zadowolony z jazdy.
- Zupełnie nie znałem toruńskiego toru, który wcześniej przeszedł modernizację. Na tym obiekcie miałem najwięcej kłopotów, a do tego trzeba dodać bardzo silnych rywali.
- Cały czas ich podpatruję. Patrzę nie tylko na starty, ale także na zachowanie w parku maszyn podczas zawodów. Niektórzy do perfekcji opanowali trudną sztukę koncentracji.
- Tak i mam nadzieję, że nadal będziemy współpracowali.
- Jeszcze nie jestem pewny czy od przyszłego roku. To kolejne wyzwanie i muszę się do niego odpowiednio przygotować. Mam trochę czasu na zastanowienie.
Komentarze