Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Narobili kłopotu nam i Unii

Trzy pytania do dr Wojciecha Gizickiego z Katedry Politologii KUL
• Premier i prezydent pokłócili się, kto ma lecieć na szczyt Unii Europejskiej do Brukseli. Prezydent poleciał wczoraj wyczartero-wanym samolotem. Kto ma racę? - Trzeba zajrzeć do konstytucji. Polityka zagraniczna to w dużej mierze zadanie premiera i rządu. Prezydent w niej uczestniczy, bo jest głową państwa. Najważniejsze tematy na szczycie to kryzys gospodarczy i polityka energetyczna. Konsekwencje uzgodnień, jakie zapadną w Brukseli, poniesie rząd. I wydaje się, że w tym przypadku większe kompetencje ma właśnie Rada Ministrów. - Trudno powiedzieć. Ale to może być pokłosie współczesnej polskiej polityki, emocjonalnej i konfrontacyjnej. Trwa kampania wyborcza przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku (według komentatorów Tusk zmierzy się w nich z Kaczyńskim - red.). - To niekomfortowa sytuacja i dla UE, i dla Polski. Bardzo źle się stało, że sprawa nie została uzgodniona w kraju. Teraz pozostaje nam czekać na rozwój zdarzeń.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama