Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozebrać płot. Będzie po równo

Mieszkańcy ulicy Szmaragdowej pokłócili się o parking. A Spółdzielnia Mieszkaniowa \"Czuby”, zamiast ich pogodzić, dolała oliwy do ognia.
Dziewięć lat temu część mieszkańców ze Szmaragdowej skrzyknęła się i zrobiła parking przy bloku nr 46. Mieli zgodę rady osiedla. Kupili siatkę, ogrodzili kawałek terenu, postawili przyczepę campingową. - Nie było łatwo, ledwo uzbieraliśmy 58 osób i zorganizowaliśmy składkę - opowiada pan Jerzy. Jak inni nasi rozmówcy prosi o anonimowość, bo nie chce awantur z sąsiadami. Czas mijał, samochodów przybywało i nagle na osiedlu zaczęło się robić ciasno. - Teraz ci, którzy się do nas nie dołączyli, też chcą korzystać z parkingu - denerwuje się pan Krzysztof. - Mam do tego prawo. Wykupiłem mieszkanie wraz z prawem do gruntu - przekonuje parkujący \"na dziko” pan Mirosław. Z mieszkańcami spotkaliśmy się na spornym parkingu. Przekrzykiwali się, padały mocne słowa. Pojawił się jednak pomysł, jak można rozwiązać problem. Obok ogrodzonego parkingu jest ogólnodostępny plac, na którym stają samochody. - Wystarczy, żebyście zrobili zrzutkę i będzie problem z głowy. Nie musicie nawet ogradzać, z boku rosną drzewa, więc wystarczy postawić szlaban na wjeździe - podpowiada pan Krzysztof. Znaleźli się już ludzie, którzy chcą pójść śladem swoich sąsiadów i ogrodzić parking. Na przeszkodzie stanęła jednak rada osiedla Widok. Uznała, że chętnych jest za mało i pod koniec września zdecydowała: trzeba zdemontować płot otaczający parking i zrobić z niego ogólnodostępny. Skąd taki pomysł? - Na 54 mieszkania, które nie posiadają miejsc postojowych na ogrodzonym parkingu, tylko 31 mieszkańców podpisało oświadczenia w sprawie przystąpienia do zagospodarowania i finansowania drugiej części parkingu - tłumaczy nam na piśmie Anna Urbanek, wiceprezes SM \"Czuby”. - To absurd. Władze spółdzielni zamiast nam pomóc, robią jeszcze większy bałagan. Czym sobie zasłużyliśmy na likwidację ogrodzonego parkingu? - denerwują się mieszkańcy i przypominają, że przecież wyłożyli pieniądze na przedsięwzięcie. - Skoro zgłosiło się mało osób, to przecież można postawić płot tylko na części parkingu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama