Brud, smród i ubóstwo
Zrujnowana łazienka, rozpadające się tapczany, obdrapane naczynia, brudne ściany. I wszechobecny smród, bo nikt nie dba o higienę staruszków. To opinia sanepidu po wizycie w lubelskim Domu Spokojnej Jesieni
- W całym mieszkaniu wyczuwalny był zapach moczu - opowiada Barbara Tutkiewicz, dyrektorka Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Lublinie. - Dla nas to znak, że opiekunowie kompletnie nie umieją zadbać o pensjonariuszy. Poza tym brakuje środków czyszczących. A w miejscu, gdzie mieszkają starsi, schorowani ludzie, powinno być sterylnie czysto - podkreśla.
Inspektorzy, którzy w środę wizytowali Dom Spokojnej Jesieni w Lublinie, zwrócili też uwagę na jego fatalny stan. - Ściany są brudne, sufit też. Wersalki zdewastowane.
03.08.2006 20:38