Biorą ciężkie pieniądze za wpuszczanie ludzi w błoto
Samochody grzęzną w gliniastym błocie po osie, ludzie zapadają się po kostki albo głębiej, w rowie przy szosie funkcjonuje samoobsługowa myjnia butów – kto do niej nie wstąpi, niech nie liczy na jazdę taksówką – kierowca nie wpuści... Takie warunki stworzono odwiedzającym groby na największej lubelskiej nekropolii – na Majdanku, gdzie pochowanych już około 40 tys. ludzi.
02.01.2005 21:04