Ujawniamy szczegóły afery korupcyjnej w lubelskiej straży pożarnej
Żeby dostarczać gaśnice lubelskim strażakom, trzeba było dać kilka tysięcy zł komendantowi. Można bezpośrednio, można przez rzecznika prasowego. Swoje brał też kwatermistrz, który niewygodne dokumenty w razie potrzeby mógł... zniszczyć.
19.10.2010 17:45