Złodziej kradł wszystko, co mu wpadło w ręce. Nawet buty i znicze
41-letni mężczyzna włamywał się głównie do niezamieszkałych budynków, skąd kradł wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Jeśli trafił się alkohol - był zadowolony, ale nie pogardził radiem, zegarkami, sztućcami, a nawet pościelą.
06.01.2010 11:16