Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nałęczów nie chce hazardu

Władze Nałęczowa nie widzą w kurorcie miejsca dla salonu gier. Z propozycją jego uruchomienia zgłosił się niedawno do magistratu jeden z młodych przedsiębiorców.
Jakub Gzara chce ulokować automaty do gier w lokalu gastronomicznym „Madejowa Chata”. – Chcę stworzyć miejsce, w którym można byłoby się kulturalnie rozerwać. Dlaczego? Otrzymuję sygnały, że byłby popyt na taki salon. Uważam, że skorzystałoby na tym miasto, któremu nie tylko przybyłyby wpływy z podatków, ale również dodatkowa atrakcja – twierdzi Gzara. Odmiennie na sprawę patrzą władze Nałęczowa. – Do tej pory nie zgłosił się do nas ani jeden z mieszkańców, którzy stwierdziłby, że dotkliwie doskwiera mu brak takiego miejsca. Stąd nie zawracamy sobie nawet głowy salonem – mówi burmistrz Andrzej Roman Ćwiek. - Osobiście uważam, że nie jest dobrym pomysłem lokowanie salonu w mieście, w którym są szkoły z internatami, a ich uczniowie dostają od rodziców kieszonkowe – dodaje burmistrz. Gzara nie zamierza jednak rezygnować i zapowiada, że ponowi swoje starania. – Poczekam na ustawę i wtedy zwrócę się do radnych z pismem o wydanie opinii dotyczącej lokalizacji – mówi przedsiębiorca. „Nie” dla hazardu stanowczo podtrzymują również samorządowcy Kazimierza Dolnego. Przypomnijmy, że tam swoją działalność chciała rozpocząć spółka Fortuna. Radni konsekwentnie odmawiali wydania pozytywnej opinii o lokalizacji salonu, w końcu z pomocą przeciwnikom hazardu przyszła rządowa ustawa. Spółka Fortuna wycofała swój wniosek, ale nie wyklucza ponowienia starań o uruchomienie w Kazimierzu Dolnym swojej działalności.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama