Bijemy na alarm: Dość przemocy w szkole
Tomek był bity do krwi, zmuszany do picia wody z ubikacji. Dziś to on sieje postrach na szkolnym korytarzu. Jest żywym dowodem na to, że przemoc rodzi przemoc.
Tomek uczy się w drugiej klasie jednego z lubelskich liceów. Nie pokaże twarzy, nie poda do prasy nazwiska. – Za rok matura – tłumaczy. – Nie chcę być wytykany palcem.
20.04.2006 20:25