Zamieszanie z nazwiskami
Lubelski Instytut Pamięci Narodowej przeżywał wczoraj oblężenie. Urywały się telefony, a wnioski o odtajnienie swoich teczek złożyło ponad 60 osób. – To tyle, ile przez ostatnie pół roku – mówi dr Leon Popek, naczelnik Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN. – Właściwie połowa moich ludzi tylko tym się teraz zajmuje.
03.02.2005 21:58