Uwaga, przeszkoda
Panika, zblokowany hamulec, auto sunie do przodu wprost na przeszkodę, po czym słychać huk zderzenia. To, niestety, typowy widok na ulicach. W najlepszym razie kończy się na uszkodzeniu auta i stracie zniżek ubezpieczeniowych, oczywiście oprócz kosztów naprawy i mandatu. Tłumaczymy, że to nie nasza wina, bo było ślisko i nie posypali piachem. Skoro jednak doszło do zdarzenia to mamy w tym, niestety, swój udział.
23.01.2004 14:28