„Na ratunek!”, czyli jak na chwilę zostać strażakiem
Nie mam co rooooobić – znudzone dziecko najłatwiej wysłać przed telewizor, smartfon lub komputer. Ale znacznie przyjemniej zasiąść z nim do planszówki. Jeśli masz pół godziny, a jednak wolisz wspólne rozrywki, niż te wspomniane wcześniej, to „Na ratunek!” jest świetnym kołem ratunkowym.
12.04.2017 11:53