Wiozą z Lublina na granicę ciepło, bo ludzie palą opony żeby się ogrzać
Na zewnątrz -7 st. C i śnieg. W takich warunkach na granicy po stronie ukraińskiej czekają nawet dwie doby. Dlatego w środę, już po raz drugi, do bieszczadzkiego Krościenka wyruszył z Lublina konwój z darami, wśród których były także koksowniki
02.03.2022 18:57