Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziewczyny z Kaliny chłopaki z Krochmalnej

Prawdziwy cyrk z okna przy Krańcowej
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Prawdziwy cyrk z okna przy Krańcowej

Dzieciństwo i lata dorastania spędziłem na ulicy Krańcowej w dzielnicy ZOR Bronowice I. Mieszkaliśmy z rodzicami i siostrą w dwupokojowym mieszkaniu na trzecim piętrze. Wraz z nami mieszkała dokwaterowana lokatorka, co było standardem w latach 60. XX wieku – wspomina pan Cezary.

24.05.2026 15:49    1    14
Dziesiąta pełna zieleni i kontrastów
NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ

Dziesiąta pełna zieleni i kontrastów

Na Dziesiątej zamieszkałam w latach 60.ubiegłego wieku. To były przedmieścia Lublina. Ciche, spokojne, bardzo zielone. O tym, że to miasto, przypominała ulica Kunickiego. To był łącznik ze śródmieściem, które wydawało się być bardzo daleko – opowiada pani Elżbieta.

03.05.2026 12:02    12
ulica Skibińska
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Życie jak w filmie akcji. Między Skibińską a Biłgorajską

Stare Bronowice to miejsce mojego urodzenia i dzieciństwa. Krążyłam między Biłgorajską, Zgodną i Skibińską, między kamienicami i podwórkami, szlifując bruki i wydeptując własne ścieżki. Byłam dzieckiem ulicy, które niczego się nie bało, choć miejsce, w którym mieszkałam nie było bezpieczne – wspomina pani Elżbieta.

12.04.2026 14:00    23
Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę
NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ

Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę

Jestem dziewczyną z Kaliny i po przeczytaniu wspomnień z ulicy Bieruta postanowiłam podzielić się swoją historią. Ja mieszkałam po drugiej stronie wąwozu, na osiedlu Niepodległości w spółdzielni Motor i chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 10. Tej samej, z którą rywalizowała podstawówka z Bieruta – wspomina Katarzyna Rycka.

05.04.2026 19:45    5
Wąwóz przy lodowisku hali "Globus" na osiedlu Piastowskim LSM, lata 80. XX wieku
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Narciarz z Globusa, żeglarz z Wallenroda

Moje dzieciństwo i okres dorastania upłynęły na osiedlu Bolesława Prusa na LSM. Od zawsze pamiętam mnóstwo zieleni i drzew: lipy, wierzby, graby czy świerki, a po starych gospodarstwach, które były tam przed laty zostały gdzieniegdzie drzewa owocowe. Choć, jak wspominają moi Rodzice, krajobraz bezpośrednio po budowie osiedla był raczej księżycowy. Układ bloków i zabudowa była i pozostała bardzo przestrzenna – zupełnie inaczej niż na obecnie powstających osiedlach – wspomina Robert Spratek.

29.03.2026 12:38    2
W południe na Kunickiego biły dzwony, a dzieci biegły na zupę
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

W południe na Kunickiego biły dzwony, a dzieci biegły na zupę

Moje dzieciństwo w dużej części upłynęło na ulicy Kunickiego w Lublinie. To był czas pełen zabawy, radości, beztroski. Były lata 70. i 80. ubiegłego wieku, a ja miałam swój szczęśliwy i bezpieczny świat z ukochanymi dziadkami, z którymi spędzałam weekendy i wakacje – wspomina pani Anna.

01.03.2026 09:01    13
Reklama
Reklama