Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziewczyny z Kaliny chłopaki z Krochmalnej

ulica Skibińska
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Życie jak w filmie akcji. Między Skibińską a Biłgorajską

Stare Bronowice to miejsce mojego urodzenia i dzieciństwa. Krążyłam między Biłgorajską, Zgodną i Skibińską, między kamienicami i podwórkami, szlifując bruki i wydeptując własne ścieżki. Byłam dzieckiem ulicy, które niczego się nie bało, choć miejsce, w którym mieszkałam nie było bezpieczne – wspomina pani Elżbieta.

12.04.2026 14:00    19
Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę
NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ

Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę

Jestem dziewczyną z Kaliny i po przeczytaniu wspomnień z ulicy Bieruta postanowiłam podzielić się swoją historią. Ja mieszkałam po drugiej stronie wąwozu, na osiedlu Niepodległości w spółdzielni Motor i chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 10. Tej samej, z którą rywalizowała podstawówka z Bieruta – wspomina Katarzyna Rycka.

05.04.2026 19:45    5
Wąwóz przy lodowisku hali "Globus" na osiedlu Piastowskim LSM, lata 80. XX wieku
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Narciarz z Globusa, żeglarz z Wallenroda

Moje dzieciństwo i okres dorastania upłynęły na osiedlu Bolesława Prusa na LSM. Od zawsze pamiętam mnóstwo zieleni i drzew: lipy, wierzby, graby czy świerki, a po starych gospodarstwach, które były tam przed laty zostały gdzieniegdzie drzewa owocowe. Choć, jak wspominają moi Rodzice, krajobraz bezpośrednio po budowie osiedla był raczej księżycowy. Układ bloków i zabudowa była i pozostała bardzo przestrzenna – zupełnie inaczej niż na obecnie powstających osiedlach – wspomina Robert Spratek.

29.03.2026 12:38    2
Reklama
W południe na Kunickiego biły dzwony, a dzieci biegły na zupę
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

W południe na Kunickiego biły dzwony, a dzieci biegły na zupę

Moje dzieciństwo w dużej części upłynęło na ulicy Kunickiego w Lublinie. To był czas pełen zabawy, radości, beztroski. Były lata 70. i 80. ubiegłego wieku, a ja miałam swój szczęśliwy i bezpieczny świat z ukochanymi dziadkami, z którymi spędzałam weekendy i wakacje – wspomina pani Anna.

01.03.2026 09:01    12
Reklama
Reklama