Reklama
Zabrakło pieniędzy na farę
Końskowola. Projekt dotyczący fary w Końskowoli nie otrzyma unijnego dofinansowania.
- 20.10.2008 19:05
Z ponad 20 wniosków złożonych za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego do Regionalnego Programu Operacyjnego, zakwalifikowało się zaledwie pięć. A pieniądze w kategorii \"Ochrona dziedzictwa kulturowego - projekty regionalne” dostał tylko Zamość. Pozostali nie kryją rozczarowania.
Na kompleksową rewitalizację kościoła parafialnego wniosek składała także parafia w Końskowoli pw. Znalezienia Krzyża Świętego i świętego Andrzeja Apostoła. Całkowita wartość projektu to ponad 6,5 mln zł, a wartość dotacji to ok. 5,5 mln zł.
- Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu \"Konserwacja i remont fary w Końskowoli”, zabytku o istotnym znaczeniu dla historii regionu lubelskiego - wyjaśnia ks. Piotr Trela, proboszcz parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego w Końskowoli. - Chcieliśmy udostępnić kościelne krypty zwiedzającym, przywrócić historyczną posadzkę, wykonać odwodnienie, odnowić ołtarze. Nasz projekt uzyskał wysoką ocenę i znaleźliśmy się na piątym miejscu, ale pieniądze dostał tylko jeden - z Zamościa. Partnerem projektu było Towarzystwo Ochrony Dziedzictwa Kulturowego \"Fara Końskowolska”.
- Nie zrażamy się - mówi Przemysław Pytlak, prezes stowarzyszenia. - Będziemy przygotowywać wniosek na przyszły rok, chociaż to ciężka praca. Dla naszych zabytków ważny jest czas. Każdy stracony rok powoduje większe zniszczenia. Jesteśmy zmartwieni, ale uparci.
Ksiądz Trela też liczy na przyszłoroczny nabór ale nie ukrywa, że dużo pracy i pieniędzy trzeba od nowa zaangażować.
- Musimy wyrobić nowe pozwolenia, przejrzeć ceny, przygotować nowy kosztorys, a za to trzeba zapłacić - martwi się ksiądz. Czeka nas znów ogromna praca, mnóstwo dokumentów , ale nie ma wyjścia, bez tych pieniędzy nic nie zrobimy.
Reklama













Komentarze