Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uzdrowisku grozi zawał

Zamknięte sanatoria, bezrobocie i powolny upadek - taka przyszłość czeka Nałęczów, jeśli droga wojewódzka nadal będzie prowadzić przez centrum miasta.
Za głośno jest nie tylko w centrum, ale nawet w parku Zdrojowym. - Dozwolony poziom hałasu został zdecydowanie przekroczony. Dopóki codziennie przez środek Nałęczowa będą przejeżdżać tiry i setki samochodów osobowych, będziemy mieli problem z utrzymaniem statusu uzdrowiska - alarmuje Andrzej Ćwiek, burmistrz Nałęczowa. - Prowadzę pensjonat przy ul. Armatnia Góra i co 15 minut przejeżdża tędy ciężarówka. Budynek trzęsie się w posadach - załamuje ręce Irena Denko, właścicielka dwóch nałęczowskich pensjonatów. I dodaje, że goście coraz częściej skarżą się na spaliny. - Opłata klimatyczna jest niemała, a co mam w zamian? Smród i hałas? Nie rozumiem, dlaczego wasze władze nie dbają o to miejsce - dodaje kuracjusz Krzysztof Michałowski z Warszawy. Tymczasem, zgodnie z przepisami z 2005 roku, aby nie stracić statusu miejscowości leczniczej, władze Nałęczowa muszą jak najszybciej wykonać tzw. operat uzdrowiskowy. Nie mogą tego zrobić, bo poziom hałasu w mieście przekracza normy. Dlatego przygotowują szczegółowy program naprawczy, którym muszą wykazać się przed Ministerstwem Zdrowia. Jednym z elementów jest budowa obwodnicy. Szkopuł w tym, że istnieje ona tylko w planach. - Potrzebujemy od władz województwa konkretnej daty rozpoczęcia budowy tej drogi - mówi Ćwiek. Ewentualna utrata statusu uzdrowiska będzie drogo kosztować żyjące z turystów miasto oraz niedalekie Puławy i Kazimierz Dolny. Niestety, może do tego dojść w najbliższych latach. - Nie będziemy mogli pobierać opłaty klimatycznej, a budżet miasta straci grube miliony złotych - mówi Artur Rumiński, zastępca burmistrza Nałęczowa. - Żadne z sanatoriów nie będzie mogło podpisać umowy z NFZ, a to równia pochyła dla całego miasta. Wykreowanie Nałęczowa na kurort trwało dziesiątki lat, a można roztrwonić to bardzo łatwo. Dlatego od budowy obwodnicy nie ma odwrotu - dodaje Andrzej Kozłowski z Uzdrowiska Nałęczów. Co na to Urząd Marszałkowski? - Obwodnica jest na liście rezerwowej Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013, ale musimy dbać o zrównoważony rozwój regionu. Budowa obwodnicy pochłonęłaby prawie połowę tych środków - mówi wicemarszałek Jacek Sobczak. I dodaje: Musimy na budowę szukać pieniędzy z zewnątrz. Zależy nam, żeby Nałęczów był okrętem flagowym regionalnej polityki uzdrowiskowej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama