Prawdziwa Lara w Polsce
Lara Croft to ikona popkultury, która zadebiutowała w grze \"Tomb Rider” w 1996 roku.
- 07.11.2008 19:08
Od tamtej pory na całym świecie sprzedało się ponad 30 milionów gier z seksowną panią archeolog w roli głównej. Dwa lata temu Lara trafiła do Księgi rekordów Guinnessa jako najbardziej rozpoznawana ikona gier wideo na świecie w 2006 roku.
A to dopiero początek, bo Lara stała się też początkiem wielkiej kariery dla Angeliny Jolie, która w dwóch filmach zagrała Larę. Dziś trudno sobie wyobrazić branże gier bez tej postaci.
Kiedy jednak tworzono pierwszą grę, jej bohaterem miał być mężczyzna. Na szczęście twórcy doszli do wniosku, że:
a. wszystkim będzie się to mylić z Indianą Jonesem,
b. o kobietę gracze będą się bardziej troszczyć.
Potem wystarczyło znaleźć odpowiednia modelkę. To ostatnie powtarzano zresztą 12 razy. Teraz jest nią Alison Carroll, wedle której jest tworzona Lara, która pojawi się w grze \"Tomb Raider Underworld”. To zresztą nie wszystkie obowiązki Alison. - Promując najnowszą część Tomb Raider Underworld podróżuję po całym świecie, odwiedziłam już m.in. Paryż, Moskwę i Londyn, a po wizycie w Polsce udaję się od razu do Australii, RPA i innych ciekawych miejsc na całym świecie - opowiadała modelka podczas niedawnej wizyty w Polsce.
- Lara Croft jest fenomenem - pokazuje, że w świecie gier komputerowych uznawanym potocznie jako męski, również jest miejsce dla kobiet i jak pokazuje przykład Lary Croft, jest to miejsce na samym szczycie. I wbrew temu, co może się wydawać wśród moich fanów, jest całe mnóstwo kobiet, wcale nie są o mnie zazdrosne, a wręcz starają się wzorować na postaci Lary Croft jako osobie inteligentnej, przebojowej, silnej, a jednocześnie bardzo kobiecej - cieszyła się Carroll.
Jest też druga strona medalu: ciężka praca, czyli wykonywanie wszystkich akrobacji, jakie robi komputerowa Lara.
\"Tomb Raider: Underworld” w sklepach pojawi się już za kilkanaście dni. Tym razem pani archeolog wyląduje w południowym Meksyku, a jej celem będzie podziemne miasto Majów, Xibalba. A gracza czeka mnóstwo skakania, biegania, przesuwania dźwigni i - na co zwraca uwagę Adam Philips, producent gry - bardzo dużo zagadek do rozwiązania.
Reklama
















Komentarze