Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Odszkodowanie za rozsypany grys na drodze

Trzeba było czekać aż pięć miesięcy i naszej interwencji, żeby nasza Czytelniczka otrzymała odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej Hestia.
W czerwcu miała wypadek. Cudem uniknęła śmierci. Winą obarczyła drogowców. Do zdarzenia doszło w Sadkowicach na trasie Puławy-Janowiec. W tym miejscu firma \"Fedro” z Osiecka przeprowadzała prace remontowe. Drogowcy pozostawili na jezdni rozsypany grys. Najpierw zderzyły się tam dwa samochody osobowe, a dzień później - w tym samym miejscu - dachowało audi. 19-latkę uratowały zapięte pasy. Dziewczyna zgłosiła się do Hestii, w której ubezpieczony jest wykonawca robót. Ale po kilku dniach otrzymała pismo, że Hestia nie wypłaci jej odszkodowania, bo nie poczuwa się do winy. Zdaniem ubezpieczyciela droga została po remoncie uprzątnięta, a nieczystości na łuku, na którym doszło do wypadku mógł nanieść deszcz. Jóźwicka postanowiła wnieść sprawę do sądu przeciwko wykonawcy robót drogowych. Identycznie postąpił kierowca renaulta megane, który dzień przed wypadkiem Natalii zderzył się z innym samochodem osobowym na tym samym łuku. Sprawą zainteresowała się puławska policja. Przesłuchano kierownika firmy Fedro. Sprawa trafiła do Sądu Grodzkiego w Puławach. Efekt? 19-latka właśnie otrzymała pismo z Hestii z informacją o przyznaniu jej odszkodowania - 2 406,30 zł. - To śmieszna kwota. Nie zgadzam się z tą decyzją, będę składać odwołanie - mówi nasza Czytelniczka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama