Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcieli ukamienować człowieka

Przyłapał złodziei na kradzieży tablic rejestracyjnych. Wtedy go zaatakowali. Rzucili na ziemię i tłukli kamieniami po głowie. Bandziory są już za kratkami.
Wczoraj, kiedy 22-letni Kamil W. oraz 20-letni Artur S. wytrzeźwieli, tłumaczyli się przed policją. Przyjechali do Kazimierza z gminy Raszyn (woj. mazowieckie). W piątek pili alkohol w swoim pokoju w pensjonacie przy ul. Lubelskiej. Około godz. 20.30 wybrali się na parking położony naprzeciwko pensjonatu. Zaczęli odrywać z samochodów tablice rejestracyjne. Wtedy interweniował właściciel posesji, na której znajdował się parking. - Widziałem, jak ruszył w kierunku wandali - opowiada nam jeden ze świadków zdarzenia. - Wtedy oni się zatrzymali, niby po to, żeby oddać mu zerwane tablice. I wtedy zaatakowali. Kiedy mężczyzna upadł, jeden go kopał, a drugi podnosił z ziemi kamienie i ciskał w głowę ofiary. Kiedy świadek ataku zaczął głośno wzywać pomocy, bandyci uciekli, zostawiając ofiarę w kałuży krwi. - Zaalarmował mnie sąsiad - opowiada żona pobitego Dorota Araucz. - Wybiegłam z domu i zobaczyłam leżącego męża. Ktoś przykrył go już kocem. Był cały zakrwawiony i miał rozbitą głowę. Uderzenia kamieniami były tak silne, że czaszka pękła mu w dwóch miejscach. Mężczyznę przewieziono do szpitala w Puławach. - Lekarze powiedzieli, że na szczęście nie ma krwiaka, więc nie trzeba operować. Nie robili jeszcze dokładnych badań, ale mówią, że może mieć niedosłuch w jednym uchu - dodaje żona. Po skatowaniu człowieka bandyci jak gdyby nigdy nic, wrócili do pensjonatu. Po dwóch godzinach, korzystając z pomocy świadków, do ich pokoju weszli policjanci. Wsadzili mężczyzn za kratki. Przez całą niedzielę zatrzymani byli przesłuchiwani. Obaj usłyszeli zarzuty pobicia, jeden z użyciem niebezpiecznego narzędzia. - Złożymy do sądu wniosek o areszt dla obu mężczyzn - powiedział nam Jacek Deptuś z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sprawcom pobicia grozi do 8 lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama