Nasza klasa bez przemocy
Biała Podlaska, Puławy i Kraśnik. Szkoły z tych miast zgłosiły się do programu \"Klasa bez przemocy - ogólnopolska kampania przeciwko przemocy rówieśniczej”.
- 03.12.2008 20:07
Uczniowie najpierw oglądają estoński film \"Nasza klasa”, a potem omawiają go na warsztatach. Wczoraj dyskutowali o nim młodzi ludzie w Zespole Szkół nr 2 w Kraśniku.
- Z naszych doświadczeń wynika, że młodzież nie umie i nie chce rozmawiać na temat problemów związanych z przemocą. Tym bardziej trudno nauczycielom i rodzicom przełamać milczenie. Z jednej strony, dorośli nie są świadomi problemu, a z drugiej, nie mają umiejętności wsparcia i interwencji - mówi Joanna Ogrodowska, psycholog, trener i wiceprezes Fundacji Manzana, organizatora projektu.
Psychologowie z fundacji długo szukali prostego, skutecznego i ciekawego narzędzia pomagającego zainteresować problemem. Okazał się nim estoński film \"Nasza klasa”. Ukazuje proces prześladowania i agresji wobec ucznia, bierność i nieprofesjonalizm nauczycieli oraz brak umiejętności pedagogicznych rodziców. A także fatalne konsekwencje zbitki tych przypadków.
Zajęcia uczniowie każdej ze szkół rozpoczynają od oglądania filmu. - Na podstawie tego, co młodzież zobaczyła, staramy się prowadzić warsztaty. Rozmawiamy o problemie przemocy nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej, a obecnie coraz częściej pojawiającej się przemocy seksulanej i cyber- przemocy - podkreśla Joanna Ogrodowska.
- Uczymy się rozpoznawać przemoc i reagować odpowiednio wcześnie, aby nie doprowadzić do jakieś skrajnej sytuacji - mówi Patrycja Wójcik, uczennica klasy I LO z Kraśnika.
- Byłam zaszokowana tym, co zobaczyłam na filmie. Ale również reakcją młodzieży, oni chcieli o tym mówić i bardzo chętnie pracowali podczas warsztatów - mówi Marzena Matuszkiewicz, pedagog szkolny w Zespole Szkół nr 2 w Kraśniku.
Reklama













Komentarze