Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Policjanci nie chcą obciążać byłych betanek

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie znieważenia policjantów przez eks-betanki. Jednak żaden z biorących udział w eksmisji zbuntowanych sióstr z Kazimierz Dolnego funkcjonariuszy nie obciążył żadnej z byłych zakonnic - informuje \"Gazeta Wyborcza Lublin”. Zarzuty ma postawione jedynie ojciec Roman K.
Puławska prokuratura od prawie roku prowadzi śledztwo, które ma ustalić czy policjanci biorący udział w eksmisji byłych zakonnic zostali znieważeni i napadnięci. W sprawie przesłuchano 70 funkcjonariuszy, ale tylko 12 potwierdziło, że byli znieważani i stosowano wobec nich przemoc. Żaden z nich nie wskazał jednak, kto dopuścił się przestępstwa. Prokuratura dysponuje filmem nagranym w czasie eksmisji przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. O odtworzenie materiału śledczy poprosili policjantów z Puław. - Jeden z policjantów zadeklarował, że jest w stanie rozpoznać osobę, która go znieważyła. Jednak po okazaniu mu nagrań i zdjęć nie był w stanie tego uczynić - mówi prokurator Dariusz Lenard, szef Prokuratury Rejonowej w Puławach. Dlatego do dziś śledczy nie przedstawili zarzutów żadnej z byłych betanek. - Filmy z akcji nie pokazują kluczowych momentów - broni się prokurator Lenard. W eksmisji byłych sióstr brali udział policjanci z KWP w Lublinie, policjantki z komendy miejskiej oraz funkcjonariuszki z oddziałów prewencji z podwarszawskiego Piaseczna. Jeden z biorących udział w akcji w Kazimierzu policjantów opowiada Gazecie, że od początki funkcjonariusze nie chcieli obciążać byłych zakonnic. Uważali, że sytuacja była bardzo delikatna i nie trudno było o emocjonalne reakcje. Policjanci zeznawali ponieważ zostali wezwani przez prokuraturę. Zarzuty znieważania mundurowych przedstawiono jedynie ojcu Romanowi K. Zakonnik rzucał w stronę policjantów obelgi, gryzł funkcjonariuszy i zamierzył się na nich monstrancją. Źródło: \"Gazeta Wyborcza Lublin\"

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama