Będą szukać gazu i złóż ropy naftowej
PGNiG przygotowuje się do rozpoczęcia poszukiwań złóż ropy naftowej i gazu na terenie powiatu puławskiego.
- 09.12.2008 14:01
To nic, że trzy lata temu okazało się, że eksploatacja złóż w Gołębiu jest nieopłacalna. - Równie dobrze możemy coś znaleźć 20 kilometrów obok - mówią specjaliści.
Prace poszukiwawcze złóż ropy naftowej i gazu będą teraz prowadzone na terenie gmin Kazimierz Dolny, Końskowola, Kurów, Żyrzyn, gminy wiejskiej Puławy i miasta Puławy. W sumie to aż ponad 100 km kwadratowych powierzchni. Inwestor, którym jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, właśnie stara się o wydanie wszelkich potrzebnych zezwoleń na rozpoczęcie prac badawczych.
Na tym terenie firma będzie wykonywać analizę geologiczną, żeby dowiedzieć się, co dokładnie znajduje się pod ziemią. Prace takie polegają na badaniach sejsmicznych, które są prowadzone za pomocą ciężkich pojazdów zwanych wibratorami oraz dynamitu.
- Dopiero po wykonaniu analizy geologicznej będzie można mówić o konkretnych wierceniach w poszczególnych miejscach - mówi Adam Górka, dyrektor ds. poszukiwań w PGNiG Sanok.
Skąd zatem wiadomo, że w okolicach Puław mogą być złoża ropy naftowej i gazu? - Przesłanki do tego, że będą tam takie obiekty, dały wcześniejsze badania geologiczne - informuje Górka.
Odwierty bardzo dobrze pamiętają jeszcze mieszkańcy Gołębia. Trzy lata temu właśnie tam szukano złóż ropy i gazu. - Rolnicy, na których polach prowadzono prace, dostali wówczas rekompensaty - wspomina Marek Muszyński, zastępca wójta gminy Puławy.
Jednak po zrobieniu odwiertu okazało się, że eksploatacja przemysłowa podziemnych zasobów byłaby nieopłacalna. - Owszem, tamte odwierty nie dały pozytywnych rezultatów. Ale nie poddajemy się i szukamy dalej. Koncesja na prowadzenie takich prac jest dla nas kosztowna. Nie robilibyśmy tego, gdyby nie było podstaw, że coś znajdziemy - tłumaczy Adam Górka.
Termin rozpoczęcia prac badawczych zależy od tego, jak szybko firmie uda się uzyskać koncesję.
W Polsce jest bardzo mało złóż ropy naftowej. W tej chwili wydobywa się ją m.in. w okolicach Kamienia Pomorskiego, Wolina na szelfie, na północ od przylądka Rozewie, z platformy wiertniczej spod dna Bałtyku oraz w karpackim zagłębiu roponośnym (Jasło, Krosno, Gorlice). Według danych Państwowego Instytutu Geologicznego (z 2005 roku) rocznie w naszym kraju potrzeba 17,6 mln ton ropy. Tymczasem wydobycie z polskich źródeł wynosi jedynie 0,82 mln ton.
Znacznie więcej mamy złóż gazu. Roczne zapotrzebowanie na gaz ziemny to 11,4 mld m sześc., a roczne wydobycie to 5,2 mld m sześc. Jedno ze złóż gazu znajduje się blisko Puław - w Stężycy. Szacuje się, że zasoby gazu z tego miejsca wyczerpią się w 2012 roku.
Reklama













Komentarze