Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Komu nie podoba się projekt stadionu

Za duży, zbyt kosztowny, nie będzie na siebie zarabiać - piszą do prezydenta o budowie stadionu członkowie Stowarzyszenia \"Nasze Puławy”. - Na dyskusję w tej sprawie jest już za późno - odpowiadają władze miasta.
W tym tygodniu stowarzyszenie rozesłało do mediów list otwarty skierowany do prezydenta Puław. Piszą w nim m.in.: \"Nasze zastrzeżenia budzi przede wszystkim skala i zakres planowanej inwestycji. Przypominamy, że nawet jeżeli Puławy zostałyby wybrane jako baza pobytowa jednej z drużyn uczestniczących w EURO 2012, to na okres maksymalnie 6-8 tygodni. Jak potem ma funkcjonować stadion? Z czego ma się utrzymywać? Przypominamy, że utrzymanie obiektu planowanej wielkości kosztować będzie kilka milionów złotych rocznie z kieszeni mieszkańców Puław oraz przedsiębiorców działających na terenie miasta.” Władze zareagowały na list bardzo szybko. Na zwołaną konferencję zaproszono kilkunastu zwolenników przebudowy stadionu i członków stowarzyszenia. List wywołał bardzo gorące reakcje. - To są kpiny z tego projektu, który był wielokrotnie dyskutowany - mówił Michał Świderski, rzecznik klubu Wisła Puławy. - Teraz jest jedyna okazja, żeby stadion powstał - powiedział Waldemar Rejmak, wiceprzewodniczący Rady Miasta. - Nie chodzi nam o to, żeby zamykać komuś usta - deklarowała Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław. - Ale to już jest za późno. Za chwilę rozstrzygniemy przetarg na budowę stadionu. Uczestnicy spotkania przekonywali też, że stadion wcale nie musi na siebie zarabiać. - Ma przynosić społeczne korzyści, a nie handlowe - powiedział Janusz Grobel, prezydent Puław. - Ale decyzja w tej sprawie należy do radnych, którzy 30 grudnia będą uchwalali przyszłoroczny budżet. Jeśli nie zdecydują się na budowę stadionu, to możemy pieniądze przeznaczyć na inne cele - dodał Grobel. Autorzy listu nie składają broni. - Zaskoczyła nas forma dyskusji i to, że prezydent Grobel zebrał przeciwko nam całą armię ludzi - komentuje Paweł Nocek, prezes Stowarzyszenia \"Nasze Puławy”. - Ale jeszcze raz chcę zaznaczyć, że nie jesteśmy przeciwko budowie stadionu, pytamy tylko, czy nie powinien być tańszy. Mam nadzieję, że radni jeszcze zajmą się tym problemem. A jeśli to nie pomoże, możemy zacząć zbierać podpisy pod petycją do władz, żeby powstała analiza ekonomiczna budowy stadionu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama