Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ile wzięli bracia Cugowscy za koncert na WOŚP

5 tys. zł zapłacił wrocławski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za występ braci Cugowskich. - To tylko zwrot kosztów - tłumaczy zespół.
Koncert lubelskiego zespołu Bracia był jedną z dwóch głównych atrakcji wrocławskiego finału WOŚP. W weekend Polskę obiegły informacje o tym, że artyści wcale nie będą grali za darmo. W piątek \"Gazeta Wrocławska” napisała, że Wojciech i Piotr Cugowscy zażyczyli sobie za występ 11 tys. złotych. Nie tylko im sztab we Wrocławiu musiał zapłacić. Twórca orkiestry zareagował od razu. - Nie róbcie, Szanowni Artyści, wiochy i nie łamcie zasad, które są z nami od wielu, wielu lat - ostrzegł Jurek Owsiak na oficjalnej stronie internetowej WOŚP. Muzyków grających za pieniądze gromił też muzyk Zbigniew Hołdys. - To oznacza, że na widok umierającego na raka dziecka ktoś mówi \"za 30 tys. pomogę” - mówił w TVN 24. A Owsiak stracił cierpliwość i przytoczył przed tłumem dziennikarzy słowa, którymi Hołdys nazwał sięgających po kasę artystów: \"To są zdemoralizowane ch...”. O zespołach, które chcą pieniędzy, pisała też \"Rzeczpospolita”. - Cugowscy zeszli z 17 na 10 tys. zł - mówił \"Rz” Mirosław Walczak z wrocławskiego sztabu WOŚP. - My nie bierzemy pieniędzy, te informacje są nieprawdziwe. Wydaliśmy w tej sprawie oświadczenie - zarzeka się Marcin Szpitun, menedżer zespołu. - Dostaliśmy tylko zwrot kosztów, które musieliśmy ponieść. To nie jest ta kwota, która pojawia się w mediach, ale znacznie niższa. Jaka? To już sprawa zespołu. W oświadczeniu czytamy m.in.: \"Choć w koncertach WOŚP bierzemy udział od kilku lat, nigdy nie domagaliśmy się wynagrodzenia od WOŚP; otrzymujemy jedynie zwrot kosztów od organizatorów poszczególnych koncertów. (…) Występy artystów są nieodłączną częścią WOŚP, a połączenie muzyki i dobroczynności jednym z jej podstawowych założeń. Dlatego próby jej zdeprecjonowania, poprzez obrażanie artystów biorących udział w Orkiestrze (…) uważamy za wyjątkowo podłe”. - Cugowscy wystawili mi fakturę na 5 tys. zł. Gdyby pan chciał wynająć ten zespół na koncert, to musiałby pan zapłacić około 25 tys. zł - informuje Maciej Szewczyk, szef wrocławskiego sztabu akcji. I zapewnia, że wyłożył tylko pieniądze na koszty. - Ani złotówka nie poszła do artystów z pieniędzy fundacji. To były pieniądze od sponsorów - zapewnia Marcin Owczarek, organizator koncertu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama