Sąd wypuścił bandytę, a ten napadł na jubilera
Niedawno sąd zlitował się nad Piotrem W., kompanem seryjnego włamywacza - \"Małpy\" i wypuścił go z aresztu. Co zrobił 21-latek po wyjściu na wolność? Napadł na sklep jubilerski.
- 04.03.2009 20:37
21-letni Piotr W. został zatrzymany w poniedziałek wieczorem, cztery godziny po napadzie. Był wśród kilkunastu osób, które - jak typowała policja - mogły mieć związek z napadem. Piotr W. wyszedł niedawno z aresztu. Wraz z Pawłem M., ps. \"Małpa”, odpowiadał za włamania. \"Małpa” to seryjny włamywacz, podejrzany o włamania do ponad stu mieszkań w Lublinie. Piotr W. oskarżony jest o udział \"tylko” w części tych skoków. Sąd Rejonowy wypuścił obu 11 lutego, po pierwszej rozprawie.
- Materiał dowodowy został już zebrany i nie zachodzi potrzeba stosowania wobec oskarżonych żadnych środków zapobiegawczych - uzasadniała wtedy sędzia Anna Adamska-Gallant.
Jej decyzję mógł zmienić tydzień temu Sąd Okręgowy. Rozpatrywał odwołanie prokuratury. Ale nakazał jedynie, by sąd niższej instancji jeszcze raz zastanowił się nad aresztowaniem obu mężczyzn. Oznaczało to, że Piotr W. będzie czekał na ostateczną decyzję na wolności.
W poniedziałek po południu Piotr W. wraz z młodszym bratem, 17-letnim Michałem, wtargnęli do sklepu jubilerskiego przy ul. Lubartowskiej. Wypchnęli sprzedawczynię na zaplecze. Zabrali kilka palet z łańcuszkami i obrączkami, w sumie kilogram złota. Potem wybiegli na ulicę. Tam w samochodzie czekali na nich kompani.
- W ustalaniu sprawców napadu wykorzystano najnowocześniejsze techniki operacyjne i badania laboratoryjne, w tym DNA - mówi Jacek Deptuś z lubelskiej policji.
Wraz z Piotrem M. wpadł jego młodszy brat Michał, który zdążył już podarować kilka sztuk skradzionej biżuterii swojej dziewczynie. Większość łupu znaleziono we wtorek w mieszkaniu 17-letniej Moniki N. Ukryła złoto w wersalce. W tym samym czasie policjanci zatrzymali 20-letniego Mariusza P. i 25-letniego Łukasza M. To oni wraz z Moniką czekali na braci w samochodzie zaparkowanym niedaleko jubilera.
- Pięciu podejrzanym postawiliśmy zarzut dokonania rozboju i wystąpiliśmy do sądu o ich aresztowanie - mówi Marek Zych, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.
Reklama
Komentarze