Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szukają zaginionego studenta Przeczesali dno Bystrzycy

Strażacy przy pomocy sonaru przeszukali Bystrzycę. Nie natrafili na żadne ślady, które pozwoliłyby ustalić co stało się z Markiem Wojciechowskim. Bezowocne okazały się tez dotychczasowe działania policji.
- Nie wiemy co stało się z Markiem, po tym jak rozstał się z krewnym - przyznaje Jacek Deptuś, z lubelskiej policji. Student prawa zaginął przed ponad tygodniem, w środę po północy. Był z wujkiem w klubie Archiwum. Mężczyźni wyszli z lokalu około pierwszej w nocy. Kamera, która pokazuje teren przed klubem, zarejestrowała jak Marek zakłada kurtkę. Widać jak student zatacza się. Potem wraz z krewnym wymieniają parę zdań z innymi klientami lokalu, którzy właśnie wyszli na zewnątrz. Prawdopodobnie te same osoby towarzyszyły Markowi i jego wujkowi, w drodze z klubu. Widać to na ostatnim nagraniu, które na końcu pokazuje studenta samotnie schodzącego do ulicy Głębokiej. Marek rozstał się z wujkiem i nieznajomymi. Jego krewny poszedł do innego lokalu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama