Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ktoś wyniósł teczki z IPN w Lublinie. Pocztą trafiły do naszej redakcji (wkrótce film)

Dokumenty IPN z informacjami o znanych mieszkańcach Lubelszczyzny przysłał do naszej redakcji Czytelnik. Twierdzi, że znalazł je na śmietniku.
Chodzi o 18 teczek opatrzonych nazwiskami i numerami spraw. Dokumenty są czyste i niezniszczone. To głównie 6-stronicowe \"Wnioski o udostępnienie dokumentów/zapytanie o status pokrzywdzonego”. Wśród wnioskodawców znajdujemy znane nazwiska działaczy \"Solidarności”, dziennikarzy, a nawet byłego rektora KUL, ks. Andrzeja Szostka. Wszystkie wnioski datowane są na 2006 r. - Nawet prywatna osoba ma możliwość odpowiedniego zabezpieczenia dokumentów. Tym bardziej powinna o to zadbać instytucja publicznego zaufania, jaką jest Instytut Pamięci Narodowej - mówi oburzony ks. prof. Szostek. Wnioskodawcy ujawniają w dokumentach swoje szczegółowe dane osobowe, odpowiadają na pytania, np. czy i kiedy byli przesłuchiwani przez organy bezpieczeństwa, czy w ich mieszkaniu dokonano przeszukania, czy przeciw nim prowadzono postępowanie karne, czy byli pozbawieni wolności. Kierownictwo Instytutu nie potrafiło wyjaśnić, w jaki sposób akta wyciekły z archiwum. - Wyglądają na oryginalne - przyznał Marcin Krzysztofik, naczelnik pionu archiwizacji IPN w Lublinie. Więcej informacji oraz film po godz. 19.00

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama