Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bał się szefa, więc wymyślił napad

21-letni mieszkaniec Lublina zgubił plecak z firmowymi dokumentami. Tak bardzo bał się szefa, że zgłosił policji, ze został napadnięty. Oszustwo wyszło na jaw, bo ktoś plecak znalazł.
Mężczyzna przyszedł na policję w poniedziałek. Twierdził, że w nocy w okolicy ulicy Okopowej napadło go czterech bandytów. Mieli mu zabrać plecak z ważnymi dokumentami pracodawcy. Plecak znalazł się jeszcze tego samego dnia. Mieszkanka Lublina zobaczyła go w ogródku na ul. Strażackiej. Odniosła zgubę policji. W plecaku były firmowe dokumenty. Policjanci wezwali właściciela plecaka. Wtedy młody mężczyzna wyznał, że żadnego rozboju nie było. - Wymyślił napad, bo bał się konsekwencji w pracy za utratę firmowych dokumentów - mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. - W rzeczywistości plecak zgubił na przystanku MPK w centrum Lublina. Mężczyzna będzie teraz odpowiadał za zawiadomienie policji o niepopełnionym przestępstwie. Grozi mu do 2 lat więzienia. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama