Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jeśli szpitale na Lubelszczyźnie nie odzyskają pieniędzy, będą strajkować

Powiaty Lubelszczyzny szykują skargę do Trybunału Konstytucyjnego na zasady podziału pieniędzy na leczenie. Piszą też wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o jak najszybszą wypłatę zaległości za ponadplanowe zabiegi w ubiegłym roku.
– Jeśli NFZ nie odda pieniędzy lub nawet nie wyznaczy daty, kiedy może to zrobić, 29 lipca powiatowe szpitale w regionie rozpoczną strajk – mówi Paweł Pikula, starosta lubelski i przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Lubelskiego, który obradował wczoraj. – Pacjenci będą przyjmowani tylko w ramach ostrego dyżuru. Według autorów pomysłu skierowania skargi do TK, przepisy określające podział pieniędzy na ochronę zdrowia na poszczególne województwa są niezgodne z konstytucją. Faworyzują bogatsze regiony kosztem biednych. Wspomnianą ustawę Sejm uchwalił w 2007 roku i już wtedy starostowie z Lubelszczyzny zwracali się do prezydenta, by jej nie podpisywał. – Lech Kaczyński postąpił inaczej. Przez rok obserwowaliśmy skutki tych decyzji, ale nikt się nie spodziewał, że będą one tak złe dla szpitali powiatowych – wyjaśnia Pikula. Starostowie i dyrektorzy szpitali powiatowych zadeklarowali, że przyszłoroczny kontrakt z NFZ będą negocjować wspólnie. – Zawiążemy „Porozumienie Lubelskie” – mówi Pikula. – Być może do naszej inicjatywy dołączą się także inne szpitale, np. wojewódzkie. Z powodu niekorzystnych przepisów, tylko w tym roku lubelski NFZ dostał 270 mln złotych mniej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama