Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Po \"maryśce\" nie pojedziesz. Policja ma 250 nowych narkotesterów

Urządzenie może wykryć narkotyki aż pięciu grup. Narkotestery, które trafiły do drogówki, to prezent od lubelskich wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego.
Ośrodki w Lublinie, Zamościu, Chełmie i Białej Podlaskiej złożyły się na zakup 260 narkotesterów za 20 tysięcy złotych. – Bez nich praktycznie zostalibyśmy bez możliwości kontroli kierowców pod kątem używania środków odurzających, bo obecnie służące nam testery w sierpniu utracą ważność – mówi Sławomir Góźdź, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji. – Problem jest istotny, bo od 2008 r. policja wykryła 300 kierowców, którzy prowadzili po narkotykach – dodaje Mirosław Sokal, zastępca komendanta wojewódzkiego policji. – Poza tym, coraz więcej kierowców zawodowych używa amfetaminy, aby dłużej, bez odczucia zmęczenia, jeździć autem – dodaje Ryszard Pasikowski, szef lubelskiego WORD. Przekazane narkotestery wykrywają wszystkie obecnie używane narkotyki. – Urządzenia przede wszystkim trafią do patroli, które pilnują porządku nad jeziorami, w okolicach popularnych dyskotek i miejsc wypoczynku – dodaje Góźdź. Prowadząc po narkotykach narażamy się na takie same konsekwencje jak w przypadku jazdy po alkoholu. Po zażyciu amfetaminy kierowcy mają poczucie lepszej koncentracji, są pewni siebie. – Taki osobnik jedzie niezwykle szybko, a innych użytkowników odbiera jako migające punkty. Jest pełen euforii, agresywny, lecz o znacznie zaburzonym polu widzenia – tłumaczy komisarz Arkadiusz Kalita. (p.p.)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama