W Kazimierzu Dolnym kradną samochody \"na niby\"
To już drugie ostatnio zgłoszenie kradzieży drogiego samochodu w Kazimierzu Dolnym. Kradzieży, której tak jak w poprzednim przypadku wcale nie było…
- 04.08.2009 16:59
Tym razem kradzież samochodu zgłosił na policji mieszkaniec podkieleckiej miejscowości, który w sobotę przyjechał do Kazimierza. Według jego relacji volvo miało być zaparkowane w centrum miasta. W zawiadomieniu mężczyzna wskazał nawet konkretne miejsce. Właściciel wycenił wartość rzekomo skradzionego auta na 130 tys. zł.
Policjanci ustalili jednak ponad wszelką wątpliwość, że w miejscu wskazanym przez właściciela samochód nie był zaparkowany. To dało podstawy do zatrzymania mężczyzny. Prokuratura przedstawiła mu już zarzuty złożenia fałszywych zeznań i zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie.
Dariusz K. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia w tej sprawie. Z tego względu po przesłuchaniu został zwolniony bez stosowania środków zapobiegawczych. Za składanie fałszywych zeznań grozi mu do 3 lat więzienia.
To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie zanotowany w Kazimierzu Dolnym. Wcześniej mieszkaniec Warszawy zgłosił fikcyjną kradzież mercedesa wycenionego na 170 tys. złotych.
Reklama













Komentarze