Poszło o czynsz który galeria płaci urzędowi za działkę na której stoi. Urzędnicy podwyższyli go na począku roku, ale Galeria nie zgodziła się na nową wysokość. Sprawa trafiła do sądu i… szybko została stamtąd wycofana.
Paweł Buczkowski
03.08.2009 15:02
Czynsz który Galeria Zielona płaci co miesiąc Urzędowi Miasta wzrósł od początku roku trzykrotnie. Do tej pory galeria płaciła ok. 20 tys. złotych, a po wprowadzonych przez urząd zmianach ok. 60 tysięcy. Podwyżka wysokości czynszu nie była jednak urzędniczym \"widzimisię”. Wysokość czynszu zależy bowiem od aktualnej wartości gruntu. Urząd przygotował wycenę, żeby ustalić ile może żądać pieniędzy od Galerii Zielonej za sprzedaż działki.
Okazało się, że według wyceny wartość działki na której stoi Galeria Zielona wzrosła trzykrotnie. Dlatego też urzędnicy zażądali trzykrotnie wyższego czynszu. Faktury z nową wysokością zaczęli wysyłać od stycznia tego roku. Galeria Zielona płaciła jednak czynsz w dotychczasowej wysokości, a nie takiej jaką żądali urzędnicy.
– Zażądaliśmy przedstawienia dokumentów na podstawie których urząd ma wobec nas roszczenia – tłumaczy Adam Wicher, dyrektor Galerii Zielonej.
Na podstawie otrzymanych dokumentów prawnicy Galerii Zielonej udowodnili, że nowa wysokość czynszu została naliczona niezgodnie z przepisami. Wycena gruntów była bowiem wykonywana w celu sprzedaży, a nie w celu ustalenia nowej wysokości czynszu dzierżawnego.
Tymczasem Urząd Miasta postanowił walczyć o niepłacony czynsz w sądzie. Prawnicy urzędu złożyli pozew o odzyskanie ok. 200 tysięcy złotych, które w ciągu kilku miesięcy nie wpłynęły do budżetu z Galerii Zielonej.
Pozew został jednak szybko z sądu wycofany, kiedy urzędnicy przyznali, że rzeczywiście na podstawie posiadanej wyceny gruntu nie można podwyższać czynszu.
– Dlatego teraz przygotowujemy nową wycenę gruntu – mówi Janusz Grobel, prezydent Puław.
Konflikt między Urzędem Miasta Puławy, a Galerią Zieloną ciągnie się już od kilkunastu miesięcy. Galeria stara się kupić działkę na której stoi u zbiegu ulic Zielonej i Lubelskiej. Urząd Miasta działki nie chce jednak sprzedawać.
Komentarze