Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miasto zabiera się za opryski przeciw komarom

We wtorek o świcie w miasto wyruszą wynajęci przez miasto robotnicy z rozpylaczami, którzy będą spryskiwać zarośla zabójczą dla komarów substancją.
Powtórka majowej akcji planowana była na koniec sierpnia, ale magistrat postanowił ją przyspieszyć. – Bo komary bardzo mocno dają się we znaki. Sam też tego doświadczam – tłumaczy Józef Piotr Wrona z Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta. – To że tak gryzą, nie oznacza, że majowa akcja była źle przeprowadzona. Po prostu teraz pogoda bardzo sprzyja komarom, bo jest ciepło i wilgotno. Opryski będą przeniesione, gdyby we wtorek padało, bo by opryski były skuteczne, nie może być zbyt silnego deszczu. – Co prawda preparat ma specjalną domieszkę, dzięki której dobrze osiada na liściach, ale jeśli będzie mocno padać, to deszcz go spłucze. A nie o to nam chodzi – wyjaśnia Wrona. Komarobójczy preparat będzie działać przez trzy tygodnie. Co to oznacza? – Że w tym czasie będzie zabijać żywe komary i ich larwy – dodaje Wrona. – Wystarczy, że komar usiądzie na takim liściu i już po nim. Dominik Smaga

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama