Opóźni się otwarcie mostu na ul. Krochmalnej, będą korki
Od 15 sierpnia kierowcy mieli jeździć po wyremontowanym moście przez Bystrzycę. Ale robotnicy chcą dwa tygodnie dłużej prowadzić prace. Jeśli nie skończą przed
1 września, to utkniemy w korkach na ul. Jana Pawła II, Nadbystrzyckiej, Krochmalnej i Diamentowej.
- 10.08.2009 19:46
Ten remont miał trwać krócej od ubiegłorocznych prac, które prowadzono na sąsiednim moście. Wtedy prace zaczęły się w połowie lutego, a zakończyły pod koniec września. Ówczesna umowa między miastem a wykonawcą zakładała, że robotnicy muszą skończyć prace do końca listopada.
Wtedy część kierowców tkwiących w korkach skarżyła się, że drogowcy mogliby pracować szybciej. Dlatego już na etapie poszukiwania firmy, która w tym roku zajmie się drugim mostem, Ratusz zastrzegł, że budowlańcy mają tak rozłożyć sobie pracę, by most był zamknięty dla ruchu nie dłużej niż do 15 sierpnia. W przeciwnym razie zapłacą karę. I taką świadomość mieli wszyscy, którzy startowali w przetargu.
Teraz okazało się, że zwycięzca przetargu, firma Henpol, nie wyrobi się w terminie, bo płyta główna mostu nie jest jeszcze gotowa.
– Płyta musi nabrać wytrzymałości i zanim się to stanie, nie można puścić ruchu kołowego. Niestety, beton nie działa na rozkaz, jest coś takiego jak technologia betonu. Płyta została wylana 4 sierpnia i zwiąże na koniec sierpnia – wyjaśnia Sylwester Krawczyk, kierownik budowy.
Kierownik pytany, dlaczego beton nie został wylany wcześniej, skoro było wiadomo, że do 15 sierpnia most musi być gotowy tłumaczy: Były wysokie poziomy wody i nie można było betonować. W czerwcu i lipcu były przecież duże opady. Poza tym, prace się wydłużyły, bo zastaliśmy most w fatalnym stanie. Podpory trzeba było rozebrać i postawić od nowa, o czym nikt nie wiedział, do chwili gdy zdjęło się płyty. No i tak się to wszystko wydłużyło – dodaje Krawczyk.
Możliwe, że mimo spóźnienia firma uniknie kary, którą zapowiadało miasto.
– Nie jest ona naliczana, jeżeli opóźnienie nie jest zawinione przez wykonawcę – mówi Mirosława Puton, dyrektor miejskiego Wydziału Budżetu i Księgowości i zastrzega, że o wszystkim zdecydują urzędnicy od dróg.
– Decyzji w sprawie naliczania kar umownych nie ma. Na razie czekamy na wyjaśnienia wykonawcy – mówi Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów. – Przesunięcie terminu jest możliwe, wykonawca wystąpił o kilkanaście dodatkowych dni. Zgodę na taki aneks do umowy musi jeszcze wyrazić prezydent.
Henpol zarzeka się, że z otwarciem mostu zdąży jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego, bo wówczas ruch na ulicach będzie znacznie większy. – Jeśli nie będzie kataklizmów, to zdążymy – obiecuje Krawczyk. Dodatkowe prace nie blokujące ruchu – zgodnie z umową – mogą trwać jeszcze jesienią.
Reklama
Komentarze