Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zbuntowani parafianie z Czerniejowa: Na tacę damy tylko po groszu

Po dzisiejszych rozmowach z abp. Józefem Życińskim wierni z Czerniejowa zaostrzają protest. – Dowiedzieliśmy się, że zmiany decyzji w sprawie proboszcza nie będzie – mówią. I dodają: – Arcybiskup przyczynia się do rozpadu naszej parafii.
– Arcybiskup jest chyba pozbawiony ludzkich uczuć – mówili rozżaleni parafianie. Od dwóch tygodni okupują wejście na plebanię w Czerniejewie pod Lublinem. Dziś ich delegację przyjął metropolita lubelski Józef Życiński. To on zdecydował o odwołaniu dotychczasowego proboszcza ks. Marka Żyszkiewicza i powołaniu w jego miejsce ks. Krzysztofa Podstawki. – Metropolita powiedział, że zmiana decyzji nie jest możliwa. Zaproponował dwa rozwiązania. Zgodnie z pierwszym ksiądz Podstawka miałby pełnić posługę proboszcza w całości. Drugi wariant przewiduje, że ma tylko administrować parafią. Msze święte miałby natomiast odprawiać jakiś emerytowany ksiądz (w tej chwili robi to ks. dziekan z sąsiedniej parafii – red.) – mówi Daniel Pałyska, członek rady parafialnej. Na żadną z propozycji parafianie się nie zgadzają i zaostrzają protest. – Nie rezygnujemy z blokady. Przestajemy też zamawiać msze w intencjach np. za zmarłych (co łaska wynosi ok. 30–50 zł), a na tacę będziemy dawać po groszu – twierdzi Bogdan Niedźwiadek, który także rozmawiał z arcybiskupem. W ten sposób protestujący chcą pozbawić parafię dochodu. Zamierzają też przestać dbać o teren wokół kościoła. Delegaci żalą się też, nie usłyszeli też od metropolity, czym się kierował, przenosząc ks. Żyszkiewicza do parafii w Podgórzu koło Chełma. – Ile biskup chce pieniędzy za zmianę decyzji? Zrzucimy się i zapłacimy, tylko niech ksiądz Marek do nas wróci – te i inne ostre słowa usłyszeliśmy wczoraj przed kościołem w Czerniejewie. Przy wejściu do świątyni na zmianę czuwa kilkaset osób. – Nie wpuścimy księdza Podstawki – mówią. – Chcemy powrotu księdza Marka. – Nasze prośby zostały przez arcybiskupa zignorowane – dodaje Anna Młynarska. – Chcieliśmy to załatwić po cichu, bez rozgłosu, dlatego nie rozmawialiśmy na początku z mediami. Ale to metropolita przez media nam odpowiadał. To on rozpętał burzę. Kiedy koniec blokady? – Będziemy protestować do skutku. Gdyby metropolita był faktycznie przewodnikiem duchowym uwzględnił nasze prośby. Bo to my jesteśmy kościołem, a nie on sam – dowodzą wierni z Czerniejewa. – Nie komentujemy sprawy – mówi tymczasem ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik arcybiskupa. Parafia w Czerniejewie – według danych Kurii – liczy 2 tys. osób. Pod protestem podpisało się blisko 800. Kto w tym sporze ma rację? Zagłosuj w naszej sondzie

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama