Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ktoś chciał wyrzucić \"malucha\" do Bystrzycy

Ktoś chciał nauczyć pływać małego fiata, ale na szczęście mu nie wyszło. Zdemolowany maluch stoi nad brzegu Bystrzycy między dwupasmówką a Dworkiem Grafa.
Nie wiadomo, kto wybrał tak niecywilizowany sposób pozbycia się niechcianego auta. Wraków zagracających ulicę wcale nie trzeba spychać do rzeki, by zostały odholowane przez miasto. Wystarczy zadzwonić do Straży Miejskiej lub na policję i podać adres. Holownik zabierze wrak na koszt miasta o ile będzie on stać na miejskim gruncie. Tu ktoś najwyraźniej chciał mieć pewność, że teren należy do miasta. (DRS)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama