Policja odwołuje się od wyroku sądu ws. zastrzelenia motocyklisty
Lubelska policja chce się odwołać od wyroku nakazującego jej zapłacenie odszkodowania rodzicom motocyklisty zastrzelonego przez funkcjonariuszy w Chodlu.
- 12.08.2009 21:30
Do tragedii doszło w lipcu 2006 r. 21-letni Marcin Kopeć jechał motocyklem i nie zatrzymał się na wezwanie policjantów stojących na drogowej blokadzie.
Funkcjonariusze ocenili, że może być sprawcą napadu na hurtownię wędlin. Otworzyli ogień, kule dosięgły motocyklistę. Mężczyzna zginął. Okazało się, że nie był zamieszany w napad, prawdopodobnie nie zatrzymał się, bo nie miał prawa jazdy na motor.
Adwokaci rodziny zabitego chcieli 800 tys. zł od lubelskiej policji. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie żądała oddalenia powództwa. Sąd ocenił, że odszkodowanie (jego wysokość zostanie ustalona po wyroku w drugiej instancji) należy się, bo choć policjant miał prawo użyć broni, to nie potrafił strzelać.
Policja zapowiedziała odwołanie. – Właśnie piszemy apelację, lada dzień powinna trafić do sądu – powiedział wczoraj Radiu TOK rzecznik lubelskiej policji Janusz Wójtowicz.
Zachowanie policjanta na blokadzie badała prokuratura. Umorzyła śledztwo. Jej zdaniem, funkcjonariusz nie przekroczył swoich uprawnień.
Reklama
Komentarze