W ostatnich dniach puławscy strażacy dwukrotnie ruszali na ratunek zwierzętom. W Końskowoli strażacy musieli wyciągać z wody… konia. W Matygach (gmina Puławy) strażacy wydobyli ze studni kota, który znalazł się w potrzasku pomiędzy kręgami.
(pab)
24.08.2009 14:48
W Końskowoli strażacy musieli wyciągać z wody… konia. Zwierzę spłoszyło się i wbiegło wprost w nurt rzeki Kurówki. Strażaków o wszystkim poinformowali postronni świadkowie, którzy zauważyli że koń nie może sam wyjść.
– Zwierzę zostało za pomocą lin wydobyte z wody. Po wydostaniu się na brzeg czuło się dobrze – relacjonuje Krzysztof Morawski, zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.
Do równie niecodziennego zdarzenia doszło w sobotę w Matygach (gmina Puławy). Strażacy wydobyli ze studni kota, który znalazł się w potrzasku pomiędzy kręgami. Przy użyciu drabiny ratownicy weszli do studni i wydobyli z niej uwięzione zwierzę.
Komentarze