Znaczna część Lubelszczyzny traci połączenia kolejowe
Dziś Zamojszczyzna pożegna pociągi pasażerskie. W zamian dostanie zastępcze autobusy, ale nie wszędzie nimi dojedziemy. Nie zabierzemy też roweru, ani wózka dziecięcego.
- 30.08.2009 19:41
Z rozkładów znikną cztery pary połączeń. Obsługująca je spółka PKP Intercity tłumaczy, że dalsze utrzymywanie pociągów było nieopłacalne, bo jeździło nimi za mało pasażerów.
W zamian za pociągi od jutra kursować ma zastępcza komunikacja autobusowa dowożąca pasażerów do stacji, od których będą mogli kontynuować jazdę pociągiem.
– Ceny biletów pozostaną niezmienione – zapowiada Beata Czemerajda z PKP Intercity. Ale autobusy nie będą się zatrzymywać na wszystkich stacjach. Ominą te, na których nie było pasażerów.
Kolej zapowiada, że autobusy będą komfortowe. Będą mieć toaletę, klimatyzację i 49 miejsc. Oraz jeden podstawowy mankament: nie są pociągami. A to oznacza, że nie da się nimi zabrać roweru, ani wózka dziecięcego.
– A wśród turystów przyjeżdżały zwłaszcza osoby starsze i rodziny z dziećmi. Wiem, bo prowadząc gospodarstwo turystyczne sam nieraz wyjeżdżałem po swoich gości na stację – przyznaje Franciszek Kawa, burmistrz Suśca.
– Czy my już jesteśmy naprawdę taką ścianą wschodnią, gdzie nie ma autostrady i dróg, żeby nam jeszcze pociągi zabierać? – zastanawia się Halina Studnicka, zastępca burmistrza Zwierzyńca. Dla tej miejscowości to bardzo dotkliwa strata. – Młodzi ludzie jeździli na studia do Krakowa i to będzie wielki cios dla turystyki. Nie wszyscy mają samochody, a pociągiem można było sobie tu przywieźć rower.
Reklama












Komentarze