Stracił prawo jazdy i nadal jeździ jak wariat
W Ignatowie pod Chełmem sokiści zauważyli, jak samochód marki BMW pokonał niestrzeżony przejazd kolejowy tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Ponieważ kierowca zbagatelizował znak stop, postanowili go zatrzymać.
- 04.09.2009 19:01
– Okazało się, że 28-letni Arkadiusz N. nie miał nawet prawa jazdy – mówi Piotr Stefaniuk, rzecznik prasowy Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Lublinie. – Odebrał mu je sąd.
Sokiści przekazali Arkadiusza N. policji. Ci sprawdzili, że był trzeźwy, a prawo jazdy stracił za punkty karne.
– Kierowanie samochodem bez prawa jazdy oraz niezastosowanie się do znaku stop Arkadiusz N. przypłacił 600-złotowym mandatem i jednym punktem karnym. Kiedy odzyska dokument, będzie miał go na koncie. (bar)
Reklama













Komentarze