Reklama
Zarobki na Lubelszczyźnie: 2000 zł na rękę dostają tylko nieliczni
3068 zł brutto – tyle według najnowszych danych GUS wyniosła w tym roku średnia płaca na Lubelszczyźnie. Ale o takim wynagrodzeniu większość z nas może tylko pomarzyć.
- 08.09.2009 17:15
Statystyki GUS są dla naszego regionu bardzo łaskawe. Pod względem zarobków za 1 kwartał tego roku plasują nas przed 7 województwami, m.in. łódzkim, lubuskim, podkarpackim i podlaskim. Tymczasem 3068 zł brutto, czyli 2204 zł na rękę, to kwota nieosiągalna dla przeciętnego mieszkańca regionu.
– Bez nadgodzin mam niecałe 900 zł na rękę – wylicza pani Dorota, nauczycielka-stażystka w lubelskiej podstawówce. – Jeśli za dwa lata awansuję na stopień nauczyciela kontraktowego, dostanę o 200-300 zł więcej. Ale o 2 tys. na rękę nawet nie śnię.
Żeby tyle zarobić pani Dorota będzie musiała przepracować co najmniej 15 lat. I awansować. – Ta kwota jest w zasięgu dopiero nauczyciela dyplomowanego, który ma dodatek motywacyjny i funkcyjny, np. za wychowawstwo – wylicza Teresa Misiuk z oświatowej \"Solidarności” Regionu Środkowowschodniego.
Lubelskie pielęgniarki nawet po 30 latach pracy nie mogą liczyć na 2200 zł \"średniej pensji”. – Pielęgniarki z takim stażem i specjalizacją zarabiają ok. 1500-1700 zł na rękę – wyjaśnia Maria Olszak-Winiarska, szefowa związku pielęgniarek i położnych. – Pielęgniarka zaczynająca pracę w szpitalu powiatowym nie zarobi więcej niż 800 zł netto.
Kokosów nie mają też młodzi urzędnicy. Ile zarabiają? Czytaj na Strefie Biznesu
Reklama












Komentarze