Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pl. Litewski: Plac nędzy i rozpaczy

Remontu alejek w tym roku nie będzie, bo \"zima blisko i pieniędzy za mało”. Ale może chociaż się dowiemy, czy uda się odblokować konkurs na projekt przebudowy placu.
Kostka brukowa miała pojawić się na ścieżkach pl. Litewskiego jeszcze przed obchodami 440 rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej. Czyli przed 1 lipca. Ale kolejne przetargi kończyły się fiaskiem. Już po uroczystościach Ratusz spróbował ponownie. W połowie sierpnia okazało się, że znów nic z tego nie wyjdzie, bo robotami była zainteresowana tylko jedna firma i zażądała zapłaty prawie dwa razy wyższej od kwoty, którą na ten cel może wydać miasto. Ratusz na remont alejek przeznaczył 600 tys. zł. – Nikt nie weźmie takiego zlecenia za te pieniądze – mówi anonimowo jeden z urzędników magistratu. Urzędnicy po ostatniej porażce zadecydowali że… kolejnej próby nie będzie. – Przekładamy te prace na przyszły rok – informuje Marek Pukaluk z Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. – Jest już późno i jest mało prawdopodobne, żeby wykonawca zdążył jeszcze w tym roku i prace przeciągną się przez zimę. – Mamy jeszcze wiele innych potrzeb. Szkoda trzymać pieniądze na coś, co może nie wyjść – mówi Tomasz Radzikowski, dyrektor wydziału. I przyznaje, że będzie wnioskować o większą kwotę na brukowanie placu w przyszłym roku. Czyli najważniejsze miejsce w mieście zyskało dzięki obchodom 1 lipca odnowioną fontannę i pomnik Unii Lubelskiej, toalety, odświeżoną zieleń i nowe ławki. I tyle. Jeszcze gorzej wygląda sprawa kompleksowego urządzenia placu i międzynarodowego konkursu. Uczestnicy mieli pracować opierając się na wytycznych ustalonych przez Ratusz. Według nich architekci mieli też objąć swym projektem pl. Czechowicza, placyk przed sanepidem przy ul. 3 Maja i placyk przed Galeria Centrum. Ale spółka, do której należy działka z galerią zaprotestowała i zaskarżyła do ministra kultury decyzję wojewódzkiego konserwatora zabytków, który wstępnie zatwierdził wytyczne ustalone przez Ratusz. A miasto z ogłoszeniem konkursu musi czekać na decyzję ministra. – Minister jeszcze nie odpisał – stwierdza Dariusz Kopciowski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Spółka chce, by jej plac nie był objęty projektowaniem. Lubelski oddział Towarzystwa Urbanistów Polskich zaapelował kilka dni temu, by minister utrzymał decyzję o objęciu placyku konkursem. Nieoficjalnie mówi się, że decyzja ministra może być znana jeszcze we wrześniu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama