Nieznajomość przepisów szkodzi także dyrektorom
Helena Pietraszkiewicz (PiS), była przewodnicząca Rady Miasta, straci fotel dyrektora miejskiego Domu Pomocy Społecznej Kalina. Powód? Zarejestrowała działalność gospodarczą, której na tym stanowisku prowadzić jej nie wolno.
- 13.09.2009 20:30
Ustawowy zakaz prowadzenia działalności gospodarczej dotyczy m.in. wszystkich szefów samorządowych jednostek organizacyjnych, a do takich zalicza się DPS Kalina. Mimo to, kierująca tym domem Helena Pietraszkiewicz założyła własną firmę.
– Będę się zajmowała pośrednictwem w obrocie nieruchomościami. Ukończyłam studia podyplomowe w tym zakresie. Jestem teraz na etapie przygotowania się do działalności – przyznaje Helena Pietraszkiewicz.
Z założenia własnej firmy pani dyrektor nie robiła żadnej tajemnicy. Działalność gospodarczą zarejestrowała 18 lipca i niezwłocznie sama powiadomiła o tym ratuszowe Biuro Kadr.
– Postąpiłam zgodnie z prawem, które nakazuje mi powiadomić pracodawcę o rozpoczęciu własnej działalności w ciągu miesiąca od jej założenia – mówi Pietraszkiewicz. – Wypełniłam ten obowiązek.
Tyle, że przepisy idą o wiele dalej. Ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne nie pozostawia prezydentowi żadnego wyboru. W ciągu 30 dni od chwili, gdy dowiedział się, że dany dyrektor prowadzi własną firmę musi go zwolnić z pracy.
– W tym przypadku termin upłynie w czwartek – mówi Mirosław Kalinowski z Biura Prasowego Ratusza. – Wszystko wskazuje na to, że stosunek pracy z panią Pietraszkiewicz powinien być rozwiązany, ale prezydent chce jeszcze upewnić się u radców prawnych jak ma postąpić – dodaje Kalinowski.
Dyrektorka Domu Pomocy Społecznej Kalina jest zdziwiona. – Moja działalność gospodarcza nie będzie w żaden sposób związana z podstawową pracą zawodową – mówi Pietraszkiewicz. – Jestem przekonana, że nie ma podstawy prawnej, żeby mnie odwołać.
Reklama
Komentarze