Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do banku po...ciuszki. Lokal na sklep wynajęto córce członkini Rady Nadzorczej

Klientów markuszowskiego oddziału Banku Spółdzielczego w Kurowie witają powiewające z okien budynku... ubrania. – Czy kondycja finansowa banku jest tak słaba, że musi wynajmować pomieszczenia na sprzedaż ciuchów – dopytuje się nasz Czytelnik.
O przeznaczeniu części budynku przy ul. Marka Sobieskiego na działalność handlową zdecydowała Rada Nadzorcza Banku Spółdzielczego w Kurowie. – Szukamy pieniędzy, żeby zmniejszyć koszty utrzymania naszego oddziału – tłumaczy Marianna Filipek, prezes BS w Kurowie. Jednym ze sposobów na dodatkowy dochód jest wynajem pomieszczeń. – Ten lokal stał pusty, więc postanowiliśmy go zagospodarować – dodaje pani prezes. Jak udało nam się ustalić, sklep prowadzi córka Henryki Haby z Markuszowa. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Pani Haba jest... członkiem Rady Nadzorczej BS w Kurowie. Tej samej, która decydowała o możliwości najmu i wyborze oferty. – Czy tylko dlatego bank wynajmuje jej pomieszczenia? To przecież niedorzeczne żeby były tam sprzedawane ciuchy – uważa Czytelnik, który poinformował nas o całej sprawie. Prezes kurowskiego banku nie widzi nic złego w tym, że wynajął on lokal córce członkini Rady Nadzorczej. – Rada jest jedenastoosobowa, więc ten jeden głos nie ma dużego znaczenia – twierdzi Filipek. – Tym bardziej, że najemca za niewiele ponad dwadzieścia mkw w budynku płaci miesięcznie czynsz w wysokości 400 zł plus VAT. Umowa została zawarta na czas nieokreślony. • Czy gdyby ktoś inny chciałby wydzierżawić lokal w banku to ten by się zgodził? – Oczywiście, że tak. Było przecież ogłoszenie o wynajmie, które zamieściliśmy w lokalnej gazecie i zgłosił się jeszcze jeden oferent, ale potem się wycofał. Nic nie było robione po cichu – zapewnia prezes Filipek. Tymczasem nietypową formą usług zdegustowani są pracownicy placówki. Choć oficjalnie nikt się do tego nie przyzna. – Jesteśmy niezadowoleni, bo to psuje wizerunek banku, ale co możemy zrobić. Nikt przecież nie podskoczy członkowi Rady Nadzorczej – mówią wprost, zastrzegając jednak anonimowość. Chcieliśmy też zapytać Habę o to, jak głosowała w sprawie wynajmu lokalu swojej córce i czy nie widzi w tym nic złego, ale nie udało nam się z nią skontaktować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama